top of page
Szukaj

„Twoje zajęcia pełnią funkcje terapeutyczne dla mnie".

Dorota Kunicka-Pawlicka
8 paź
1 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 23 paź

ilustracja: Martyna Kaźmierczak
ilustracja: Martyna Kaźmierczak

W codziennym biegu, potrzebujemy pauzy. Czy nauka rysunku powinna być pełna powagi i dyscypliny?

Jest taki plan, żeby założyć notes i spisywać pracowniany 'humor zeszytów'.

Poczucie humoru, dystans do siebie i optymistyczna atmosfera są dla mnie szczególnie ważne. Może to dlatego, że sama nie znoszę grobowej ciszy, ten rodzaj pracy jest dla mnie niezaprzeczalną przyjemnością, a każde spotkanie z ludźmi, dawką radości.


Czasem anegdoty, niekiedy trochę zwierzeń.

„Twoje zajęcia pełnią funkcje terapeutyczne dla mnie” ostatnio takie zdanie usłyszałam, zrobiło mi się całkiem miło.

My nigdy nie chcieliśmy prowadzić wielkiej pracowni nastawionej na „ilość". Marzyło nam się kameralne miejsce, gdzie jednak najważniejszy jest drugi człowiek.

W życiu nie jeden raz empirycznie sprawdziłam, że w stresie i pod presją bardzo ciężko się tworzy. Ogólnie bardzo ciężko się też żyje! To chyba nic nowego, każdy z Was to wie.

Czasem trzeba pocieszyć, wesprzeć, zmobilizować, a niekiedy po prostu pożartować, albo zwyczajnie razem pobyć! Być człowiekiem przede wszystkim!


"Jeśli nie znosisz rysować ołówkiem, rysuj węglem albo może markerem" "Martwa natura to tortura? Szkicuj ludzi albo architekturę itd."

"Potrzebujesz więcej czasu, ok!"

Kluczowe w prowadzeniu zajęć jest elastyczne podejście do każdego, czasem podążanie za jego weną, mocnymi stronami, by nie zrazić, nie potłuc kruchego poczucia własnej wartości.

Tworzenie od zawsze miało funkcje terapeutyczne, bo pomagało wyrazić swoje uczucia i nastroje.


"Sztuka jest zaiste nie chlebem, a winem życia".

A jak wiadomo, nie samym chlebem żyje człowiek.

 
 
 

Komentarze


bottom of page