
Recycling na warsztatach
Życie dzieci i młodzieży przesycone jest kolorowymi przedmiotami, zabawkami, przeróżnymi postaciami, elektroniką i światem wirtualnym.
Przez 20 lat pracy z dziećmi, zauważamy zmiany. Są to duże zmiany w dziecięcym myśleniu, spojrzeniu na otoczenie.
Dziś ciężko dziecko czymś zaskoczyć.
Jak mawia przysłowie "potrzeba matką wynalazków". Tylko co się dzieje wtedy, kiedy dziecko ma w swoim otoczeniu prawie wszystko?
Czy widzi sens w tworzeniu dzieł plastycznych? Budowaniu własnych zabawek?
W rozwoju małego człowieka ważne jest to, by nauczyć go patrzeć na z pozoru zwykle przedmioty jak na materiał budulcowy do niesamowitych projektów.
Na warsztatach Mały Artysta często dajemy pomysł, karton, papier, pudełka, opakowania po artykułach spożywczych, kapsle, gałęzie i wiele innych różności. " Wrzucamy" temat i czekamy.
Początki bywają trudne, czasem wyłania się lider, z ogromną wyobraźnią, który prowadzi resztę grupy, proponując dziesiątki rozwiązań. Są też grupy, gdzie wszyscy siedzą w milczeniu i nie rodzi się żaden pomysł. Trzeba delikatnie pokazać kierunek i nagle wybucha euforia, pomysły przylatują i każdy wykrzykuje, co mu przyszło do głowy.
Ten proces jest dla mnie najważniejszy!
Nie efekt, na który czeka z niecierpliwością rodzic! Czasem wyjdzie coś naprawdę imponującego, ale czasem tylko autor wie, co miał na myśli i jest bardzo szczęśliwy. I to też jest OK!
Czy kartonowe miasto, tekturowa pizza z plastelinowymi dodatkami albo lalka zrobiona ze skarpetki bez pary, nie są najlepszą zabawką?
Wyjątkową, bo stworzoną własnoręcznie? Oby jak najdłużej nasi uczniowie mogli w ten sposób poznawać świat i być dumnymi ze swoich projektów!



Komentarze